Dodano: 03.05.2011, 1:25 Autor: Protagonista
Najbardziej kasowa seria gier w historii? Bez wątpienia jest nią właśnie cykl Call of Duty! Każdy tytuł sygnowany tą marką sprzedaje się bowiem w milionach egzemplarzy i przynosi swojemu wydawcy naprawdę kolosalne zyski. Nic więc dziwnego, że Electronic Arts chce uszczknąć trochę dla siebie z tego smakowitego tortu, w czym pomóc ma właśnie tak szumnie zapowiadany Battlefield 3. Zobaczmy czym nas zamierza oczarować ekipa EA DICE. Łatwo nie będzie!
PODOBNE MATERIAŁY:
Tym, co na pierwszy rzut oka ma odróżnić „trójkę” od poprzednich odsłon serii będzie o wiele większe przywiązanie do kampanii solowej. W końcu kandydat na FPS-a roku powinien posiadać singleplayer na miarę multiplayera. Akcja nowej gry rozgrywać się ma w niedalekiej przyszłości – misja zaprezentowana na ostatnim, 12 minutowym zwiastunie, sugeruje, że cała akcja ma miejsce w okolicach 2014 roku. Sama historia koncentruje się na fikcyjnym konflikcie, który wybuchł na Bliskim Wschodzie i błyskawicznie doprowadził do nowej wojny światowej. Co ciekawsze, czas jaki poświęcimy na ukończenie kampanii dla jednego gracza, to podobno aż dwanaście godzin. W dobie takiego Homefronta, czy ostatnich, naprawdę króciutkich odsłon Call of Duty, robi to niemałe wrażenie. Podczas samej kampanii, akcja gry przeniesie nas też do wielu znanych miejsc. „Odwiedzimy” między innymi: Paryż, Nowy Jork, czy daleki Kurdystan. Same lokacje, będą jeszcze większe, niż w poprzednich częściach serii i twórcy obiecują, że mapy na pewno nie będą prostymi tunelami pełnymi skryptów. Na razie, co prawda, nie są znane ich konkretne rozmiary, ale skoro multi ma pozwolić, bawić się jednocześnie aż 64 graczom (i to na jednej mapie), to możemy spodziewać się iście, monstrualnych map. Większość z nich to podobno ulice różnych miast, a cała gra ma właśnie jak najlepiej oddawać chaos walk w tym trudnym terenie.
Jeżeli chodzi o sam multiplayer, to fani poprzednich, głównie sieciowych odsłon, mogą być spokojni o jakość tego trybu. Jak już mówiłem, Battlefield 3 pozwoli na zabawę, jednocześnie aż 64 graczom na komputerach stacjonarnych. Na konsolach będzie nieco gorzej, ale ciągle razem walczyć ma naraz do dwudziestu czterech osób. W czasie gry będziemy mogli, oprócz standardowych „pukawek” wykorzystywać również wszelkiej maści pojazdy, znane tak dobrze z poprzednich odsłon. Co ważne mają powrócić tak "kochane" przez wszystkich odrzutowce (pamiętamy je dobrze z „dwójki”). Swoją drogą, nie zdziwiłbym się, gdyby pojawiło się parę nowych środków transportu, np. jakieś Jet-packi. Twórcy zapowiadają także pojawienie się w multi możliwości… czołgania się! Dzięki czemu rozrywka będzie, jeszcze bardziej hardcorowa. Już sobie wyobrażam tych wszystkich ukrytych „kamperów” :-)... Jeżeli chodzi natomiast o klasy postaci, to podobnie, jak w Battlefield: Bad Company 2 oraz Battlefield Play4Free dostępnych ma być ich cztery i zapewne będą to te same - tzn. szturmowiec, inżynier, medyk oraz snajper. Twórcy obiecują również, jeszcze większy realizm jeżeli chodzi o możliwości niszczenia obiektów na mapie podczas sieciowej wojny. Oznacza to, że na przykład po ostrzale z ciężkiej broni wątłej chatki, w której ukrywa się wroga drużyna, nie pozostanie, z niej (oraz oczywiście z „kampiących” się tam graczy) nic poza smutną kupką ciał przykrytych resztkami budowli. Zresztą, wspomniany już zwiastun najlepiej chyba obrazuje jak ogromne możliwości daje, tutaj nowy silnik - w mieście będzie można zrównać z ziemią nawet cały wieżowiec! Na razie, nie są wprawdzie, jeszcze oficjalnie znane dostępne strony konfliktu, ale osobiście zakładam, że na pewno zagramy, świetnie znanymi z poprzednich odsłon Amerykanami oraz Rosjanami.
Ważnym elementem, który już wcześniej wyróżniał tą serie na tle innych FPS-ów, były niezwykle realistyczne odgłosy pola walki. Nic w tym dziwnego - dużą część audio twórcy nagrywają bowiem podczas autentycznych treningów szwedzkich żołnierzy przebywających na poligonach! „Trójka” pod tym względem również ma nie zawieść. Już na obecnym etapie prac, takie odgłosy, jak wszystkie okrzyki, strzały czy eksplozje brzmią lepiej, niż w chyba w każdym dostępnym na rynku FPS-ie. Na trailerze, można zresztą zaobserwować również świetne działanie echa, które szczególnie w budynkach potęguje jeszcze bardziej wszechobecny chaos wojny! Skoro już przy dźwięku jesteśmy, to zastanawia mnie, jak gra zostanie u nas zlokalizowana; czy jak Bad Company 2? To znaczy otrzymamy polski dubbing, czy tylko napisy? Z jednej strony fajnie słuchało się Pazury, ale jakby nie patrząc, trudno nazwać robienie kabaretu z wojny profesjonalizmem... Niemniej, gdybyśmy mieli otrzymać taki dubbing, jak chociażby w Crysis 2, to nie mam nic przeciwko. Ba! Będę zdecydowanie bardziej ucieszony z takiego, niż z żadnego...
Wizualnie nowy Battlefield ma naprawdę wytyczać nowe granice dla całego gatunku. Jeżeli miałbym porównać przełom graficzny względem innych gier, to nadchodzącej odsłonie, chyba najbliżej do... Wiedźmina 2. Nie żartuje - od zapowiedzi, sequela Wieśka, żadna oprawa nie zrobiła, na mnie takiego wrażenia. Fenomenalna gra świateł i cieni, wiernie odwzorowane modele postaci, obłędne eksplozje, no i do tego, niespotykana wcześniej na taką skalę destrukcja otoczenia! Po tym, co zaprezentowano na trailerze można założyć, iż możliwe będzie, wręcz zrównanie całego Nowego Jorku z ziemią. To jeszcze nie wszystko - twórcy zamierzają zapewnić nam dodatkowe „atrakcje”, urozmaicające grę – będzie można bowiem przeżyć podobno prawdziwe trzęsienie ziemi! Również animacje, które były bolączką poprzednich części, już na obecnym etapie tworzenia gry prezentują się świetnie. Wszystkie powyższe dobra, to zasługa autorskiego silnika Frostbite 2.0, dzięki któremu momentami gra już naprawdę mało różni się od rzeczywistości. Twórcy nie ukrywają, że Battlefield 3 najlepiej będzie wyglądać na „piecyku”, choć wersje konsolowe, również mają być „piękne”. Niestety, nie ma nic za darmo, co prawda oficjalnych wymagań na razie nie ujawniono, poza małym, ale niezwykle ważnym szczegółem - Battlefield 3 nie będzie działał na Windows XP. No cóż, mówi się trudno, w końcu za jakość się płaci, i nie powinno to nikogo dziwić. Niemniej jednak, jako posiadacza oryginalnego „ikspeka” taka decyzja mnie lekko zdziwiła...
Warto zaznaczyć, iż EA nie boi się „walki” z nadchodzącą również w tym roku kolejną odsłoną Call of Duty (zapewne o podtytule Modern Warfare 3), która według analityków, ma sprzedać się w nakładzie 25 milionów egzemplarzy! Wygląda na to, że jednak również EA będzie mogło powalczyć o klientów – sama akcja marketingowa Battlefield 3 ma pochłonąć aż 100 mln dolarów, a gdy dojdzie do niej naprawdę dobra gra, to może się okazać, że CoD znajdzie w końcu godnego siebie przeciwnika. Podsumowując zapowiedź, powiem wprost: Battlefield 3 jest dla mnie najbardziej oczekiwanym FPS-em roku!
Zobacz więcej na temat: Battlefield_3 | zapowiedź | fps | sieciowa
DODAJ DO:
NAJNOWSZE WIADOMOŚCI
O TYM SIĘ PISZE
|
|
| Recenzja gry Warlock: Master of the Arcane! |
|
|
| Zagraj w Click the Frog i sprawdź swój refleks |
|
|
| Recenzja współczesnej strategii taktycznej |
|
|
| Koniec z grami na płytach? |
ZAGRAJ W LOSOWE GRY
|
|
||||||
|
|
||||||
Gambler.pl – najlepsze recenzje, zapowiedzi oraz kody do gier. Copyright © 1993-2011 Burda Communications Sp. z o.o.
|
Wszelkie prawa zastrzeżone |
do góry
mamr
To naprawdę jest fenomen. Czekam na ta grę z utęsknieniem. Kupuję od razu po premierze !!!02 czerwiec 2011 21:52
Protagonista
No tak, ale ostatnio, chyba nawet 10% FPS-ów nie ma możliwości czołgania się. Dawniej była ona o wiele bardziej powszechna. Dziś wydaje się dla wielu zbędna, bo mało kto potrafi ją wykorzysta w multi.07 maj 2011 14:15
gracz
Czołganie się ! (z wykrzyknikiem). Ja nie dawałbym wykrzyknika. Czołganie się to element bardzo ważny taktycznie, który jest obecny w BF2, a nie ma go w BC2 przez to ta gra jest po prostu słabsza jak chodzi o taktyczną grywalność niż BF2. Jak się czołgasz to ląduje koło Ciebie granat, więc to nie jest element czysto kamperski. Brak czołgania = mniejszy realizm. Jak nie będzie czołgania w BF3 to tej gry nie kupię ;).07 maj 2011 10:38
Protagonista
No właśnie ciekawe, jak zamieszki w IW wpłyną na jakość MW 3, w końcu tak, jak napisałem grę ma kupić 25 mln osób.06 maj 2011 19:05
xzae
Roku !? ciekawe za ile lat wyjdzie gra ktora zdola konkurowac z nadchodzacym Battlefieldem 3 ;). MW3 bedzie raczej ubogi przez t oco sie dzialo w infinity ward wiec do piet pewno nie dosiegnie :(06 maj 2011 15:01
Redakcja
@ afaf - Panie "Fan" - prosimy w takim razie o pokazanie nam co jest owym "stekiem bzdur", krytykować jest bardzo łatwo, ale jak widać podać konkretne argumenty już trudniej.
Ech... A skoro tak uważasz, to może napiszesz sam lepszy tekst? U dołu strony widnieje coś takiego jak: "dodaj materiał". KAŻDY może wysłać swój materiał więc do dzieła - pokaż, że jesteś lepszy od nas :-)03 maj 2011 01:42
afaf
Stek bzdur wyssanych z palca na podstawie kilku filmików. Żenada03 maj 2011 01:32