close

Zarejestruj się!

Bardzo nam miło że chcesz dołączyć do naszej społeczności. Już tylko kilka kroków dzieli Cię od tego, aby stać się jednym z nas.
*
ZAŁÓŻ KONTO
*
*
*
*
Oświadczam, że zapoznałem się z regulaminem serwisu i w pełni go akceptuję. *
Oświadczam, że wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych zgodnie z ustawą z dnia 29.08.1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. 2002, Nr 101, poz. 926 z późn. zmianami) na potrzeby spółek Burda Communications Sp. z.o.o., Burda Publishing Polska Sp. z.o.o. oraz Burda Media Polska Sp. z.o.o.*
Oświadczam, że wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych pochodzących od Burda Communications Sp. z.o.o. z siedzibą w Warszawie przy ul. Topiel 23, Burda Publishing Polska Sp. z.o.o. z siedzibą w Warszawie przy ulicy Warecka 11a oraz Burda Media Polska Sp. z.o.o. z siedzibą we Wrocławiu przy ulicy Ostrowskiego 7 oraz innych partnerów w ramach świadczonych usług przez wyżej wymienione spółki.*
Informujemy, że zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, a ponadto użykownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.

* pola oznaczone gwiazdą są wymagane do ukończenia procesu rejestracji konta.
close

Zaloguj się!

Jeżeli już masz konto, możesz się zalogować i zyskać jeszcze więcej korzyści z przeglądania naszego portalu.


Nie pamiętasz swoich danych do logowania? Zdarza się! W bardzo prosty sposób możesz je odzyskać i zmienić na nowe, klikając tutaj.
close

Odzyskiwanie danych do logowania!

W przypadku, gdy nie pamiętasz swoich danych do logowania, zachęcamy do skorzystania z opcji ich przypomnienia.


DALEJ
W przeciągu kilku chwil otrzymasz od nas wiadomość e-mail z dalszymi instrukcjami, które pomogą Ci odzyskać swoje konto.
close

Instrukcje zostały wysłane!

Właśnie wysłaliśmy do Ciebie wiadomość e-mail z dalszymi instrukcjami, które pomogą Ci odzyskać swoje konto. Zastosuj się do informacji zawartych w przesłanej wiadomości.
close

Dziękujemy!

Jesteś już prawie jednym z nas. Centrum Dowodzenia Gamblera zaleca jednak weryfikowanie nowych członków, dlatego zdecydowaliśmy się wysłać Ci wiadomość e-mail wraz z linkiem potwierdzającym rejestrację. Kliknij na niego, a Twoje konto będzie w pełni aktywne.

Mamy nadzieję, że społeczność elektronicznych szulerów spodoba Ci się!
Śledź nas na: Bing YouTube NK.pl Twitter Facebook
Szukaj:

Duke Nukem Forever - zapowiedź

Duke Nukem Forever - zapowiedź

Dodano: 17.04.2011, 13:56 Autor: Renox

Duke Nukem jest chyba jednym z najlepiej rozpoznawalnych bohaterów gier komputerowych wszechczasów. Tego przerośniętego, niebywale aroganckiego, wytrzymałego i upartego twardziela, zna chyba każdy, kto przynajmniej choć trochę interesuje się grami komputerowymi. Co ważniejsze Duke powraca tym razem na dobre!



Prace nad nową częścią Duke’a - Duke Nukem Forever,  rozpoczęte zostały około 14 lat temu; przez cały ten czas, twórcy pakowali w obie nasze półkule mózgowe multum wszelakich informacji na temat nowej części. Niektóre z nich były pewne, inne mniej, jak chociażby data  wydania, jednak wszystkie jasno sugerowały, że Duke kiedyś odrodzi się z popiołów niczym feniks. No właśnie – kiedy to się stanie? Po licznych zawirowaniach, bankructwie oryginalnych twórców i przejęciu projektu przez Gearbox, będzie to 10 czerwca, jednak nie zdziwiłbym się, jeżeli premiera zostanie przesunięta znowu, znowu i znowu.  Kogo to jednak obchodzi – grunt, że Książę nadchodzi i z tego co mogliśmy do tej pory przeczytać i zobaczyć – prezentuje się kur…. echem.. królewsko dobrze!

 

„Niech spoczywa w kawałkach!”

 

Fabuła jest w sumie prosta, jak przysłowiowa budowa cepa.  Naszym zadaniem będzie po prostu pozbycie się przybywających na naszą ukochaną planetę obcych, mających co gorsza chrapkę na nasze dziewczynki, szczególnie te gorące. Utrata planety to jeszcze nic, ale lasek nie oddamy! Naturalnie świat ratować będziemy w sposób jak najbardziej efektowny, jednocześnie starając się zachowywać przez cały ten czas niczym zadufany w sobie dupek – ot, i cała magia nowego Duke’a.

 

 

Gołe pięści, nawet te tak umięśnione jak u naszego bohatera, to za mało, więc Duke, jak na prawdziwego twardziela przystało, otrzymał spory wachlarz wszelkiej maści uzbrojenia, służącego do jednego celu, czyli maksymalnie krwawego eksterminowania obcych, urozmaiconego odlatującymi od czasu do czasu kończynami oponentów. Książę może korzystać z pistoletów, karabinów snajperskich, ciężkiej broni maszynowej, specjalnego „pomniejszacza” wrogów, których można potem.. rozdeptać i wielu, wielu innych broni masowego rażenia. Wiele pukawek będzie nowymi wariacjami na temat tych z pierwowzoru, więc i fani starszych części powinni czuć się usatysfakcjonowani dostępnym arsenałem. Na szczególną uwagę zasługują także sekwencje pojedynków z gigantycznymi z bossami – coś czuję, że będą tutaj niezłym urozmaiceniem.


Twórcy poświęcili również sporo pracy i włożyli niezwykle dużo wysiłku w integrację naszego Twardziela z otoczeniem, co zresztą widać na wielu filmikach i z czego zasłynął zresztą pierwowzór. Duke może więc przykład namalować coś (niekoniecznie „ładnego”) flamastrem na tablicy, załatwić swoją potrzebę fizjologiczną (skojarzenia z Postalem 2: Share The Pain są jak najbardziej trafne), poćwiczyć na siłowni, zagrać na wirtualnej konsoli albo na automacie stojącym w barze, albo chociażby skorzystać ze stacjonarnego działka dużego kalibru czy… rzucać we wszystkie strony swoimi… fekaliami! Przyznacie sami, że są to dość kontrowersyjne elementy, ale jakże wspaniale podtrzymujące klimat starego dobrego Duke Nukem, prawda?
Zresztą, nie tylko to wpływa na zgrabnie zrealizowaną, klimatyczną otoczkę. Produkcja pełna jest bowiem ciętych dowcipów, bluzgów, erotycznych akcentów, głupiego humoru, paradoksalnych sytuacji i tym podobnych „smaczków”. Jednak to, czy zostały one zrealizowane w ilości nie przeszkadzającej w samej zabawie, dowiemy się dopiero po przeczytaniu pierwszych recenzji. A propos klimatu – postać Duke’a nie będzie wyposażona w zwykły, przestarzały pasek zdrowia. Książę będzie posiadał tzw. pasek ego, działający na tej samej zasadzie co życie. Niby taki mały zabieg kosmetyczny, a jednak jak w aspekcie otoczki wiele zmienia, prawda? Wyobraźcie sobie – nie będziecie już, rozmawiając z kumplami, mówili, że w czasie walki Wasz wskaźnik zdrowia spadł tak nisko, że ledwo co przeżyliście. Od dzisiaj będziecie mówić – „no, wiesz, grałem i EGO spadło mi do bardzo niskiego poziomu i prawie zginąłem” – czy to nie świetne?! Dobra, ok. nie ważne - teraz mały szczegół techniczny dotyczący tego elementu – ego regenerować będzie się tak samo jak zdrowie w najnowszych shooterach, czyli automatycznie.

 

 

„Dziewczynki, pociski, bomby... cholera, uwielbiam tę robotę!”

 

Jako że coraz większa ilość strzelanek wyposażona jest w tryb multiplayer, zdecydowanie zwiększający żywotność danych tytułów, także i w nowym Duke’u będzie można bawić się przez sieć z innymi graczami.
Pierwsze dwa tryby sieciowe, to Dukematch i Team Dukematch, czyli odpowiedniki deathmatch team oraz deatchmatch. Każdy z nich polega na bezlitosnym wykańczaniu przeciwników – w jednym w pojedynkę, a w drugim ze swoją drużyną złożoną z czterech osób. Co ciekawe, nie będzie jakiegoś widocznego podzielenia drużyn na: Duke’ów i np. kosmitów. Wszyscy grać będą postacią Księcia, z tą różnicą, że obie ekipy będą miały inny kolor podkoszulek – czerwoni vs niebiescy.
Kolejnym trybem, również z dość nietypowa nazwą, jest Capture the Babe (oczywiście, pierwotny - Capture The Flag). Tutaj jednak twórcy zamiast flag, postanowili użyć… gorących lasek. Jednak nie to jest najbardziej szokujące. Jeżeli dziewczyny będą próbowały w jakiś sposób uciec z naszych „objęć”, będzie trzeba ukarać je…  solidnym klapsem w tylnią część ciała. Nie ma co, pomysłowości autorom nie brakuje.
Ostatnim z trybów multiplayer’owych jest Hail to the King, w którym będziemy musieli bronić wskazanych miejsc na mapce. Jednym słowem nie ma tutaj nic specjalnie odkrywczego, ale z drugiej strony wszystko zostało dopasowane do klimatu całości. Jak będzie z samym wykonaniem? Zobaczymy!

 


Kolejnym aspektem trybu sieciowego w najnowszej odsłonie Duke’a, będzie ilość dostępnego oręża, którym to twórcy postanowili obdarować nas całkiem sowicie. Mamy więc wszelkiej maści pistolety, karabiny maszynowe, miniguny, snajperki, wspomniany już wyżej „pomniejszacz wrogów”, sterydy (dodają więcej siły naszemu twardzielowi), jetpacki, bomby i wiele więcej innego żelastwa, którym to będziemy mogli rozczłonkowywać naszych przeciwników.
Swoją drogą pojawią się też znane z serii CoD punkty doświadczenia, jakie otrzymujemy wraz z zabiciem kolejnego oponenta, które rosną wprost proporcjonalnie do tego, w jaki sposób załatwiliśmy przeciwnika – nie wiem jak Wam, ale mnie od razu przypomina się Bulletstorm. Jak widać cała rozgrywka wymagać to będzie od nas nieco bardziej finezyjnego podejścia do eksterminowania wrogów.

 

 

„Twoja twarz, twój tyłek... co za różnica?”

 

Oglądając wiele opublikowanych w sieci filmików z Duke’em w roli głównej, a także oglądając świeże screeny z owej produkcji, dostrzec możemy całkiem ładnie prezentująca się grafikę opisywanej gierki. Całość naturalnie zachowana jest w dosyć stonowanych, ciemnych barwach, jednak dzięki wykorzystaniu silnika graficznego Unreal Engine 3, produkcja prezentuje się naprawdę przyzwoicie. Nie jest to może grafika z jakiejś górnej półeczki, ale kto będzie o tym myślał, rzucając „klockami” czy bawiąc się… wibratorem? Trzeba jednak przyznać, że w niektórych scenach oprawa graficzna straszy nieco koślawymi modelami i niepoważną animacją. Inna jednak sprawa, ze dzięki temu gra wydaję się odrobinę bardziej „oldschoolowa” a o to chyba właśnie tutaj chodzi!
Audio także udowadnia, że twórcy nie na darmo tyle razy przekładali premierę. Na szczególną uwagę zasługuje jednak głos Duke’a, podkładany przez niesamowitego Jona St. Johna, dobrze kojarzonego z Duke Nukem 3D.

 


 

Jak w końcu przyjdę, to będę!

 

Duke Nukem Forever z pewnością będzie tytułem wartym naszej uwagi. Każdy z nas liczy przecież, że po trwającej kilkanaście lat produkcji (!), otrzymamy grę, którą będzie można nazwać w końcu elektronicznym arcydziełem i godną kontynuacją niezwykle emocjonującej serii gier akcji. Wątpimy wprawdzie czy doczekamy się rewolucji godnej Duke Nukem 3D, ale na pewno dostaniemy do rąk tytuł, który zapewni nam sporo dobrej zabawy. Czekamy więc z ogromną niecierpliwością, rosnącą wprost proporcjonalnie do zbliżającej się daty wydania. Panowie z Gearbox – czekamy, nie zawalcie tego!


Zobacz więcej na temat: Duke_Nukem_Forever | fps | zapowiedź

DODAJ DO:

KOMENTARZE:


Twój nick: Ile jest 5 - 3 ?
don
don

Tyle lat czekałem na tę grę i muszę przyznać, że te ostatnie miesiące są najgorsze... Wszelakie zapowiedzi nakręcają mnie do tego stopnia, że nie mogę się doczekać dnia w którym w końcu dorwę go w swoje obleśne łapska:) mam tylko nadzieję, że się nie zawiodę i gra będzie przynajmniej tak kozacka jak Bad company 1 w singlu:) ale to Djuuuk! On po prostu MUSI być wspaniały :]19 kwiecień 2011 09:34

nagytow
nagytow

W sumie racja, nie ma co sie czepiac :) Szkoda tylko ze tekst taki krotki, o tej grze nie da sie napisac za duzo. :)17 kwiecień 2011 22:46

Renox
Renox

A co do samej gry - ja też czekam z niecierpliwością! :-)17 kwiecień 2011 20:40

Renox
Renox

Dzięki za wypisanie niejasności - te dwa orty już poprawiłem. :-)
Zaś sprawa tego audio: nie napisałem, że przekładanie premiery miało coś związanego z audio; chodziło mi bardziej o to, że dzięki tak dużej i długiej pracy, audio stoi na dobrym poziomie.
Jakbym napisał "audio udowadnia":, to tak, ale "audio także udowadnia", więc jest jednym z wielu istotnych elementów. :)17 kwiecień 2011 20:39

nagytow
nagytow

Eh ten brak edycji :)
Co jak co, ale na DNF to czekam z niecierpliwoscia. Nie wazna grafika, liczy sie stary dobry klimat i Duke :)17 kwiecień 2011 20:23

nagytow
nagytow

Troche malo konkretow jak na zapowiedz, przydalyby sie tez wieksze obrazki. Do tego premiera nie byla przekladana tyle razy aby dopracowac dzwiek - z tego co mowil Gearbox dzwiekow nie bylo w ogole w wersji, ktora przejeli od 3D Realms.
Przy okazji, dwa bledy:
'czyli odpowiedniki deathmatch team deatchmatch' - brakuje 'i' albo przecinka;
'pasek ega' - ego sie chyba nie odmienia?17 kwiecień 2011 20:22

Gambler.pl – najlepsze recenzje, zapowiedzi oraz kody do gier. Copyright © 1993-2011 Burda Communications Sp. z o.o.
Wszelkie prawa zastrzeżone