Dodano: 09.01.2012, 5:02 Autor: sir Mik
Czytając wstęp do gry TFX, aż trudno uwierzyć, że była ona niegdyś szeroko reklamowana. Dzisiaj to już bowiem zupełnie zapomniana produkcja – tak czy inaczej zapraszamy do retro recenzji z numeru 1/94 Magazynu Gambler.
PODOBNE MATERIAŁY:
Po szerokiej akcji reklamowej w zagranicznych periodykach i niedawnej premierze na rynku europy zachodniej, w dość szybkim czasie także w Polsce pojawiła się gra o tajemniczo brzmiącej nazwie TFX.
Po bezproblemowej instalacji na twardym dysku i uruchomieniu czekało mnie zaskoczenie. Stwierdziłem, że autorzy gier komputerowych mają chyba już dość wszelkiej zbrojnej agresji, konfliktów wojennych i strzelania do wszystkiego co się rusza, pełza lub pływa. TFX - Tactical Fighter Experiment - jest symulatorem lotniczym. W przeciwieństwie do sławnego Strike Commandera, gdzie tworzyliśmy eskadrę płatnych najemników gotowych wykonać każde zadanie za odpowiednie pieniądze, w TFX stajesz się bohaterem, który niezależnie od warunków, pogodowych, pory dnia i nocy czuwa całą dobę nad utrzymanie pokoju i bezpieczeństwa w rejonach świata zagrożonych konfliktami. Wszystko to odbywa się pod flagą Organizacji Narodów Zjednoczonych
Gra osadzona jest w realiach niedalekiej przyszłości w takich rejonach świata jak:. Somalia, Jugosławia czy Kolumbia. Jak wszyscy wiemy panuje tam niepowstrzymywane niczym szaleństwo otwartej lub ukrytej wojny. UN Air Force są ostatecznym rozwiązaniem mającym za zadanie pilnowanie porządku i szybkie reagowanie w przypadkach naruszania bezpieczeństwa przestrzeni powietrznej w danym rejonie.
Ty stajesz się odpowiedzialny za kierowanie rozwojem sytuacji na sześciu teatrach działań sił przez Ciebie dowodzonych. Musisz decydować, czy mają to być misje defensywne, czy ofensywne. Może to być np. eskortowanie transportowców Herkules, niszczenie podejrzanych farm produkujących narkotyki, czy "zestrzeliwanie samolotów, które wtargnęły w strefę dla lotów zakazaną.
Przystępując do gry możesz skorzystać z sześciu opcji, a właściwie z czterech. Opcje: Arcade, Training, Simulator i UN Commander są dostępne od razu po rozpoczęciu gry. Natomiast do Tour of Duty i Flash Points można wejść dopiero po pozytywnym zaliczeniu misji treningowych w USAF Fighter Weapons School mieszczącej się w Miramar, w Ca-lifornii. Autorzy wyszli z założenia, że UN reprezentować mogą jedynie ludzie zaufani o sprawdzonych kwalifikacjach i umiejętnościach. Ciekawą opcją jest UN Commander, w której sam ustalasz sobie wszelkie parametry misji – począwszy od teatru działań poprzez typ samolotu (Eurofighter 2000, F 117 Stealth Fighter, F 22 Superstar), miejsce startu, cele misji, uzbrojenie, aż do miejsca lądowania. Przy ustalaniu powyższych parametrów misji pomocne są mapy danego rejonu świata: fizyczna, elektroniczna oraz polityczna. Można też skorzystać z rozpoznania satelitarnego, które daje nam możliwość spojrzenia na interesujący nas obiekt z wysokości 250 metrów.
Oprócz doskonale opracowanej struktury gry, TFX wyróżnia się szeregiem innych cech podnoszących jego atrakcyjność. Można tu wymienić: doskonałe odwzorowanie terenu, dobre zróżnicowanie przeszkód wysokościowych naturalnych i sztucznych, szybka trójwymiarowa grafika, specjalistyczne dopracowanie szczegółów techniczno taktycznych samolotów, duża różnorodność poziomów trudności oaz sam idea gry. Wszystkie te czynniki sprawiają, że TFX zawiera w sobie najlepsze cechy innych gier symulacyjnych tego rodzaju takich jak: Strike Comrrwmder, Falcon 3.0, Tornado, Asy Pacyfiku czy również ostatnio wydanej Asy Europy.
Pomimo, że TFX jest dość mocno rozbudowany i dopracowany szczegółowo, nie wymaga tak dużo wolnej przestrzeni na twardym dysku co rekordzista Strike Commarder. Potrzebna ilość to 12 MB. Gra znajduje się na 8 dyskietkach instalacyjnych Czas trwania instalacji na 386 wynosi około 12 minut. Mimo, że programiści TFX-a zalecają stosowanie go na "maszynach" PC-486. stwierdziłem z satysfakcją, iż w zadowalający sposób radzi sobie on na PC-386 i to nawet SX, (myślę , że jest to informacja dość istotna, gdyż ten typ komputera jest najbardziej rozpowszechniony wśród "gamblerów”). Inne wymagania sprzętowe gry są następujące: optymalna częstotliwość 33 MHz i minimum 2 MB pamięci (zalecane 4 MB). Wymaga również karty graficznej co najmniej VGA. Gra posiada możliwość wykorzystania kart muzycznych Ad Lib, Roland I sound Blaster.
Andrzej Jaworski
Zobacz więcej na temat: Gambler_Retro | klasyka | stare_gry | Gambler_01/94 | TFX | symulacyjne | symulatory_lotnicze
DODAJ DO:
NAJNOWSZE WIADOMOŚCI
O TYM SIĘ PISZE
|
|
| Recenzja gry Warlock: Master of the Arcane! |
|
|
| Zagraj w Click the Frog i sprawdź swój refleks |
|
|
| Recenzja współczesnej strategii taktycznej |
|
|
| Koniec z grami na płytach? |
ZAGRAJ W LOSOWE GRY
|
|
||||||
|
|
||||||
Gambler.pl – najlepsze recenzje, zapowiedzi oraz kody do gier. Copyright © 1993-2011 Burda Communications Sp. z o.o.
|
Wszelkie prawa zastrzeżone |
do góry
Kyokushin
Szkoda że na filmikach nad chmurki nie wlecieliście, one były bardzo fajne i wyjątkowe jak na tamte czasy19 marzec 2012 15:48
cacodemon666
A jednak jest wersja na Amigę http://www.youtube.com/watch?v=Qs6ZbRPZNPE16 marzec 2012 09:46
cacodemon666
Miała być też wersja na Amigę 1200, ale coś chyba nie wyszło16 marzec 2012 09:43